fbpx

Wesele Natalii i Artura w stylu boho

Celinka Kochłowy Teledysk Ślubny Movie Tak Natalia + Artur

Wesele Natalii i Artura w stylu boho

Na takim weselu jeszcze nie byłem. Dosłownie. Do tej pory miałem przyjemność łapać kadry na Śląsku i w okolicach. Tu było inaczej. Zaproszono mnie do Kochłowów. Gdzie to jest? – pomyślałem i od razu sięgnąłem po telefon, by sprawdzić w nawigacji, jak tam dojechać.
– Wybierz punkt docelowy – poprosił głos Google.
– Stodoła Celinka – nie zwlekając odpowiedziałem i ucieszyłem się, gdy okazało się, że czeka mnie wizyta w Wielkopolsce.

Jak robić wesele, to tylko tam! Stodoła Celinka – Kochłowy

Lubię obejrzeć salę i okolice przed weselem, by przygotować się do pracy. Dzięki czemu w trakcie imprezy nie tracę czasu na poszukiwanie miejsca, gdzie najlepiej ustawić drugą kamerę, czy na zastanawianie się, jak doświetlone są poszczególne przestrzenie.

Do Kochłowów dotarłem więc dzień przed uroczystością i uwierzcie, zaparło mi dech w piersiach. Stodoła Celinka otoczona jest lasami i łąkami przywołującymi na myśl iście sielski klimat.

Miałem tę przyjemność, spędzić tam wieczór z przyszłą Młodą Parą i ich znajomymi, którzy do ostatniego momentu pracowali nad wyjątkowością najważniejszego dla nich dnia, przygotowując własnoręcznie winietki z drewna. Super pomysł, co?

Wesele w stodole

No dobra, ale nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie Natalia i Artur. Para, która rozumie się bez słów, a także podziela wspólne pasje. Już w trakcie pierwszej rozmowy wiedziałem, że czeka mnie wspaniały czas z tą Dwójką.  Razem chodzą po górach, jeżdżą na Woodstock, a zatem w najważniejszym dla nich dniu nie mogło być inaczej – postawili na naturę i styl artystycznej bohemy. Piękna koronkowa suknia z frędzlami, wyrazisty wianek i bukiet Panny Młodej, bordowa marynarka Pana Młodego w połączeniu z ceglano-drewnianą stodołą i oldschoolową „Syrenką” idealnie podkreślały klimat uroczystości. Świetnym dopełnieniem boho imprezy były wyjątkowe dekoracje przygotowane przez Pracownia na Poddaszu . Zielone girlandy przewieszone niemal nad samą strzechą, magiczne łapacze snów, luźne kompozycje kwiatowe, nonszalancko ułożone na stołach nadawały niezwykle romantycznego charakteru przyjęciu.

Narzeczeni powiedzieli sobie sakramentalne tak w zabytkowym, drewnianym kościele świętego Mikołaja w Parzynowie. I jeszcze jedno, o tym muszę Wam powiedzieć. Z kościoła na salę weselną Parę Młodą prowadził orszak konny, który jako niespodziankę zorganizowali przyjaciele Natalii.

Co do wesela, to już od samego początku zapowiadało się na super imprezę. Oprawę muzyczną zapewniał CUBE ART i jak zwykle szybko rozkręcił zabawę. Goście niemal nie schodzili z parkietu. Na takich weselach pracuje się z prawdziwą przyjemnością.

Przyznam Wam się do czegoś. Wracając do domu już nie mogłem się doczekać, kiedy zacznę montować teledysk ślubny Natalii i Artura. Po pierwsze, to naprawdę wyjątkowi ludzie. Po drugie,  mimo że byłem już w samochodzie wciąż czułem niezwykłą atmosferę wesela. Po trzecie, wiedziałem, że mam materiał, z którego powstanie cudowne video. 😉 Sprawdźcie sami, a jeśli Wam się spodoba zachęcam do KONTAKTU.